Ad banner
Ad banner

Czy można wybaczyć niewybaczalne? – wykład dr Kulińskiej

In this video

Dr Lucyna Kulińska

U schyłku II wojny światowej w ślad za cofającymi się wojskami niemieckimi pociągnęła na Zachód duża część działaczy i członków OUN-UPA, Policji Ukraińskiej i dywizji SS Galizien. Największa grupa osiadła po wojnie w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie i krajach Ameryki Południowej. Wielu spośród nich miało na sumieniu zbrodnie, w tym ludobójstwo polskiej i żydowskiej ludności Kresów. Wbrew oczekiwaniom ofiar sprawcy mordów nie zostali sprawiedliwie osądzeni, ani nawet oficjalnie potępieni przez zachodnie demokracje. Wyjaśnienia tego zjawiska szukać musimy w konflikcie pomiędzy sojusznikami, do którego doszło wkrótce po zakończeniu drugiej wojny światowej. Nosi on w literaturze nazwę „zimnej wojny”. Była ona walką aparatów propagandy, wywiadów, pełną akcji sabotażowo-dywersyjnych i prowokacji. Często prowadzona była przy użyciu metod nieetycznych. Najlepszym tego dowodem jest angażowanie w nią byłych zbrodniarzy wojennych. Nigdy nie dowiemy się, na ile owi bezwzględni ludzie wpłynęli na przedłużanie i eskalowanie zimnowojennego konfliktu, którego trwanie zapewniało im bezkarność. Nacjonaliści ukraińscy okazywali się szczególnie przydatni dla zachodnich wywiadów do prowadzenia działań antykomunistycznych. Charakteryzował ich fanatyzm, umiejętność prowadzenia działań terrorystyczno- sabotażowych i wywiadowczych, antysowieckość i antypolskość. Większość z nich posiadała bogate doświadczenie konspiracyjne, znała się na metodach wojny partyzanckiej oraz pochodziła z terenów, na których planowano antyrosyjskie działania. Głównie dzięki ich „zasługom” na rzecz zachodnich służb specjalnych do dziś trwa zmowa milczenia wobec ukraińskich sprawców kresowego ludobójstwa. Zbrodniarze doczekali się rozgrzeszenia także od części polskiej emigracji, szczególnie tej, która najszybciej zadzierzgnęła związki z zachodnimi wywiadami.

Kulisy tuszowania informacji o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich szowinistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na polskim narodzie znajdziemy w pracy Richarda Breitman i Normana J.W. Goda pt. „Cień Hitlera- „Nazistowscy zbrodniarze wojenni, wywiad amerykański i zimna wojna”. Problemowi temu poświęcony został rozdział 5 pracy pod tytułem „Współpracownicy: Wywiad Sprzymierzonych i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów”.

Bardzo istotna jest tu również praca pod red. prof. Bogusława Pazia pt. „Prawda Historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939-1946”, w której znaleźć można m.in. artykuł dr Lucyny Kulińskiej zatytułowany: „Problem rozliczenia i osądzenia zbrodni popełnionych przez członków OUN-UPA, SS Galizien i innych kolaboracyjnych formacji ukraińskich przez demokracje zachodnie podczas „zimnej wojny”.

Odtajnione w 2019 roku dokumenty armii amerykańskiej i CIA zawierają wiele tysięcy stron informacji o ich nazistowskich współpracownikach podczas i po drugiej wojnie światowej. Są szczególnie bogate w materiały dotyczące związków Sprzymierzonych z ukraińskimi organizacjami nacjonalistycznymi po 1945. Były to Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów pod przywództwem Stepana Bandery i reprezentacja ukraińskiego rządu na wygnaniu (ZP/UHWR), na czele z Mykołą Łebedem. Szczegóły zawarte w ujawnionych dokumentach pozwalają uzyskać obraz ich związków z wywiadem Sprzymierzonych na przestrzeni kilku dekad. To przyczyniło się do powstania silnego lobby ukraińskiego na Zachodzie, a co za tym idzie chronienia sprawców ludobójstwa.

Ujawnione tam fakty pozwalają nam zrozumieć dlaczego żadna ekipa polityczna w Polsce po roku 1989 nie podjęła się rozliczenia sprawców tej straszliwej zbrodni.

(Visited 465 times, 1 visits today)

You Might Be Interested In

Other Channels

LEAVE YOUR COMMENT