Ad banner
Ad banner

Sośnierz: „Możliwości Stalina kol. Mentzen nie ma, ale metody podobne”

Dobromir Sośnierz, poseł Konfederacji (Wolnościowcy) zwraca uwagę, że już w grudniu uprzedzał, iż prawybory Nowej Nadziei są „niepoważnie organizowane, bo wszystkie karty zostały położone po stronie organizatorów” i nie bardzo było jak się bronić przed ewentualnymi fałszerstwami. Teraz – zdaniem Sośnierza – wszystko jest już jasne. „Było widać najwyraźniej w Legnicy, ale też w innych miejscach, że nie są to uczciwe wybory, że przewaga informacyjna jest po jednej stronie, że de facto nie jest to żadne, jak się starał sugerować nasz toruński kolega jakieś oddanie głosu ludziom, że zapytanie ich o zdanie, kto ma być jedynką, tylko przywożenie ludzi autokarami z różnych partii, przegłosowywanie się siłowo tam, gdzie przecież pan Tyszka swoich wyborców miał ze 20 czy 30, a resztę to mu przywiózł Ruch Narodowy. (…) Sławomir Mentzen doprowadził do paradoksalnej sytuacji, że jedynki wolnościowców są wybierane przez Koronę, przez Ruch Narodowy, przez jakichś spadochroniarzy z zewnątrz, więc to sytuacja zupełnie absurdalna. My w takim cyrku nie chcieliśmy brać udziału i nie bierzemy” – mówi Sośnierz, jednocześnie zauważając, że to może być początek prawdziwego rozłamu w Konfederacji. „Wydaje się, że nie dojedziemy razem do końca kadencji mimo że udało się przez długi czas przetrwać mimo że wróżono nam tyle razy rozpad, a my jak na złość trwaliśmy i szczyciliśmy się tym, że jesteśmy jedynym kołem, którego skład personalny się nie zmienił przez całą kadencję. No właśnie nie całą kadencję, bo po pierwsze już przyjęliśmy spadochroniarza na listy, wbrew naszemu sprzeciwowi, Stanisława Tyszkę. A po drugie wydaje się, że koledzy z Korwina [obecnie Nowa Nadzieja – przyp. red.], ale i też koledzy z Ruchu Narodowego najwyraźniej chcą się z nami pożegnać, bo już odbierają nam w Konfederacji wszystko, bo to już nie te jedynki, o czym jest głośno, ale też i stanowisko szefa koła, które wcześniej sprawował Kuba Kulesza, miejsce w radzie liderów dla Marka Kułakowskiego. Nasi pracownicy są wyrzucani z pracy w tej chwili przez Sławomira Mentzena i jego tam wspólników, więc to już jest działanie na takim wysokim poziomie… ta vendetta polityczna została doprowadzona już do szeregowych pracowników, no to wygląda to już naprawdę źle” – stwierdza poseł Sośnierz.

(Visited 104 times, 1 visits today)

You Might Be Interested In

Other Channels

LEAVE YOUR COMMENT