USA w drodze do recesji. Teksas na kursie do secesji.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej są powszechnie nadal uważane za jedyne na świecie supermocarstwo, choć ich pozycja niewątpliwie słabnie. Problemem USA nie są już tylko Chiny, czy ich polityczno-ekonomiczne sojusze, a nawet kolejny konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Narastające napięcia wewnętrzne, które narastały już od kilku lat, dają o sobie teraz znać i to w obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich.

Minął rok wojny. Ile jeszcze i co dalej?

Minął już rok wojny na Ukrainie, określanej przez stronę rosyjską mianem "specjalnej operacji wojskowej". Od początku działań wojennych Polska pełniła rolę bezpośredniego zaplecza dla Ukrainy, stając się węzłem transportu uzbrojenia, bezpiecznym miejscem do którego masowo napływali cywile, a nawet państwem asekurującym system finansowy naszych wschodnich sąsiadów. W dniu rosyjskiego ataku na Ukrainę, niemal wszyscy komentatorzy i eksperci twierdzili, że ta wojna zakończy się szybko. Tymczasem walczące wojska utknęły niemalże w walkach pozycyjnych. Tym samym polskie zaangażowanie stało się bardzo kosztowne dla naszego państwa i narodu. De facto Polacy wzięli na siebie ciężar finansowania tego konfliktu.