DOKĄD ZMIERZAMY?

140 Posts

Rząd czuwa, słucha, cenzuruje!

Ostatnie lata przyniosły wielu elementów globalistycznego "nowego światowego porządku". To nie tylko przemiany własnościowe, które obecnie obserwujemy, czy nowe dogmaty napędzające politykę wielkich firm i rządów, jak choćby "walka o zdrowie", czy "walka o klimat", których efektem będzie istotne pogorszenie jakości życia w dotychczas wysoko-rozwiniętych krajach tzw. Zachodu. "Nowy ład" na świecie nie może zapanować jednak bez wcielenia jeszcze jednego postulatu: totalnej inwigilacji obywateli i kontroli informacji funkcjonujących w obiegu. Cyfrowe korporacje dla celów komercyjnych inwigilację wdrożyły już dawno. Teraz chcą do nich dołączyć rządy. Oczywiście dla bezpieczeństwa nas wszystkich, kontroli porządku publicznego i "walki z dezinformacją". Projekty zakładające nieograniczony dostęp do prywatnych wiadomości przesyłanych przez komunikatory społecznościowe pojawiły się również w polskim Sejmie.

Źródła banderowskich zbrodni

Wielkimi krokami zbliża się 80. rocznica ukraińskiego ludobójstwa na Polakach dokonanego na Kresach Wschodnich. Prawda o tych wydarzeniach dopiero przebija się - i to z trudem - do świadomości społecznej. Prawda o straszliwym przebiegu mordów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest zapewne tym trudniejsza do przyjęcia, że w wielu umysłach Kresy Wschodnie jawią się niczym raj utracony - miejsce, gdzie przed II wojną światową trwała idylla niezmąconego niczym współistnienia Polaków i Ukraińców. Jednak już 17 września 1939 roku - w momencie agresji Związku Radzieckiego na Polskę - doszło do eksplozji nienawiści i pierwszych mordów na Polakach.

Czy Izrael zrówna z ziemią Strefę Gazy?

Rozpoczyna się już trzeci tydzień starć w Palestynie pomiędzy Hamasem a siłami zbrojnymi Izraela. Do walk włączyły się też inne organizacje palestyńskie oraz libański Hezbollah. Na ataki Hamasu Izrael odpowiada obecnie intensywnymi bombardowaniami gęsto zaludnionej Strefy Gazy, gdzie wobec odcięcia dostaw wody, gazu i prądu narasta kryzys humanitarny. Jednocześnie Izrael przygotowuje swoje wojska zapowiadanej od tygodni inwazji lądowej. Otóż poza Europą Zachodnią i Stanami Zjednoczonymi oraz ich tradycyjnymi sojusznikami wiele państw stanęło na arenie międzynarodowej przeciw syjonistom. Oprócz tradycyjnie wrogich państw arabskich, takie kraje jak Rosja czy Chiny, głośno zaczęły domagać się na forum instytucji międzynarodowych realizacji porozumień izraelsko-palestyńskich, które zakładają koegzystencję w Palestynie dwóch państw: żydowskiego i arabskiego. Te porozumienia od lat funkcjonują jedynie na papierze.

Iran czy Izrael? Którą stronę wybierze Putin?

Perska odpowiedź na zbombardowanie przez Izrael ambasady Iranu w Damaszku miała być sygnałem dla świata, że Teheran gotów jest na konfrontacje z siłami państwa położonego w Palestynie. Mimo, iż efekt perskiej operacji oraz przeprowadzony kilka dni później izraelski atak odwetowy, można uznać za symboliczne, to sama zuchwałość tych aktów wzbudziła na świecie duży niepokój. Oba kraje mimo, że nigdy się do tego nie przyznały, najprawdopodobniej dysponują arsenałem atomowym, którego z pewnością nie zawahałby się użyć, gdyby byt ich państwowości został zagrożony. A jest to zupełnie realne, gdyż od dawna narracja jednej i drugiej strony zakłada całkowite wyniszczenie przeciwnika.

Dlaczego przez tyle wieków nie było siły na Polaków?

Co tak naprawdę decydowało o zwycięstwach i splendorze husarii? Dlaczego nikomu nie udało się z sukcesem skopiować tej formacji? Kto mógł zostać towarzyszem husarskim? I dlaczego było to marzeniem tak wielu Polaków?

Polki nie chcą dzieci, a Ukrainki „jeszcze jak”

Z okazji rozpoczynającego się Wielkiego Postu, ks. abp Marek Jędraszewski skierował do ludu archidiecezji krakowskiej list pasterski, w którym poruszył problem malejącej w Polsce dzietności. Jego zdaniem, niewielka liczba urodzeń może najprawdopodobniej wynikać z tego, jak w mediach przestawia się rodziny wielodzietne - zdecydowanie negatywnie, a niekiedy wręcz zrównuje się je z patologią. Pewna matka-katoliczka wystosowała w związku z tym swój list do ks. Arcybiskupa, w którym podzieliła się własnymi przemyśleniami na temat możliwych przyczyn niskiego przyrostu naturalnego w naszej Ojczyźnie. Jak się okazuje - są one jej zdaniem zupełnie inne!

Kampania strachu i nienawiści

Rozpoczęła się kampania wyborcza, której ton nadają kolejne pomysły partii rządzącej. Tym razem jednak nie chodzi już o rozdawnictwo pieniędzy w programach socjalnych czy kolejne "innowacje" Mateusza Morawieckiego, wprowadzające np. "Nowy Polski Ład", który zamiast wesprzeć przedsiębiorczość, stał się zmorą wielu branż.

Czasowi sojusznicy, czy odwieczni wrogowie?

Mijają właśnie dwa tygodnie od Narodowego Święta Niepodległości Polski, kiedy to przez nasz kraj przeszły liczne manifestacje patriotyczne. Jedną z nich był „Marsz Polaków” we Wrocławiu, któremu od kilku lat towarzyszy hasło „Polak w Polsce gospodarzem”. Czy jednak rzeczywiście odzwierciedla ono realny stan naszej ojczyzny? A może jest zaledwie naszym życzeniem? Od końca lutego 2022 r. obserwowaliśmy w Polsce wydarzenie bez precedensu. Mowa tu o masowym exodusie ludności ukraińskiej do naszego kraju. Nawet w szczycie kryzysu imigracyjnego, który dotknął Europę w 2015 r. Niemcy, czy Francja, nie przeżyły tak masowego napływu obywateli innych państw. Według oficjalnych statystyk Ukraińcy mieszkający w naszym kraju stanowią już około 10% ludności. W dużych miastach ta statystyka rośnie nawet do 30%!

Fico, Raisi – kto następny?

Już po zamachu na Roberta Fico pojawiły się w Internecie pogróżki skierowane do "niepokornych" europejskich przywódców, tj. premiera Węgier, Wiktora Orbana, prezydenta Serbii, Aleksandara Vucicia czy przywódcy bośniackich Serbów, Milorada Dodika. Oczywiście nie ma dowodów na udział obcych służb w przygotowaniu tych operacji, ale naiwnym byłoby zakładać, że jest to przypadkowa seria niepowiązanych ze sobą wydarzeń. A więc kto i dlaczego likwiduje światowych przywódców?

Ile łączy Rosję z Izraelem?

Gdy zaraz po ogłoszeniu niepodległości słabe państwo żydowskie musiało stawić czoła skoordynowanej arabskiej napaści, uratował je Józef Stalin, nakazując dostawy broni i amunicji wyprodukowanej na terenie bloku sowieckiego.

Lewicowa antykultura w natarciu. Nieodwracalnie?

Obserwując różnorakie zjawiska społeczne w ostatnich latach, można dojśc do wniosku, że używając starego powiedzenia "świat idzie na lewo". Poglądy i postawy, do tej pory uważane za skrajne lub ekscentryczne, stają się powszechnie akceptowalne. Czy to postulaty tzw. "mniejszości seksualnych" (które do swoich skrótów dokładają kolejne literki, oznaczające nowe "orientacje") czy też postulaty związane z ideologią gender - to stało się w wielu środowiskach już normą, a wobec kolejnych postulatów, chociażby ruchu klimatycznego, te poprzednie wyglądają wręcz umiarkowanie…

Willa z basenem dla każdego Polaka?

„Willa z basenem dla każdego Polaka” – głosi jedno z haseł Ruchu Dobrobytu i Pokoju, założonego przez publicystę z Włocławka, Macieja Maciaka. Jego zdaniem „chleb i praca” to za mało, by godnie żyć, a politycy powinni tak rządzić, by każdego stać było na życie w luksusie. U podstaw tej wizji leży dostęp do taniej energii, którą RDiP proponuje, by kupować za granicą, choćby od Rosji. Wcześniej należałoby jednak unormalizować stosunki z sąsiadami i doprowadzić do pokoju w naszej części świata. Stąd też nazwa organizacji, która otwarcie sprzeciwia się zaangażowaniu Polski w jakikolwiek konflikt zbrojny.

Czy przygotowują nas na wojnę?

Dziś, gdy kontrola nad informacją i nadzór nad populacją, są szczelniejsze i bardziej dopracowane, niż kiedykolwiek wcześniej okazuje się, że jednym z najważniejszych elementów przygotowania państwa do wojny nie są zbrojenia, lecz socjotechnika, której sprytne wykorzystanie pozwala przygotować całe społeczeństwo na odpowiednią reakcje w razie tzw. stanu zagrożenia. Chodzi przede wszystkim o to, by ludzie nie stawiali oporu przeciw zarządzeniom władz, a wręcz czynnie uczestniczyli w ich wdrażaniu, pilnując swych krewnych i sąsiadów, aby ci także nadążyli za „mądrością etapu”.

Dość ukrainizacji Polski!

Poseł Grzegorz Braun opowiada o postępującym procederze ukrainizacji naszego kraju.

O Wołyniu? To niedobra mówić teraz!

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę śmierć poniosło tam niecałe 4 tys. cywili. Nasi wschodni sąsiedzi lansują tezę, że zbrodnia ta nosi wszelkie znamiona ludobójstwa i tak powinna być nazywana. Tymczasem zapytani o ofiary z Wołynia i Małopolski Wschodniej, których mogło być nawet 200 tys., mówią, że to po prostu był taki trudny czas wojenny i takie rzeczy się zdarzały. Jeszcze do niedawna była to powszechna reakcja Ukraińców w tym temacie. Dziś jednak zmienia się ona na rzecz pełnoskalowego fałszerstwa historii, którego celem jest przerzucenie winy na Rosjan. To ich służby specjalne, partyzanci, V kolumna i kto tylko jeszcze mógłby się załapać na ten czyn, ma być odpowiedzialny za to, co spotkało naszych rodaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej podczas II wojny światowej. Nawet prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski bierze udział w tym fałszerstwie, mówiąc w oficjalnych przekazach, że „Ukraińcy nigdy nikogo nie mordowali”.

Czy da się wyrolować system?

Po 24 lutego ub. roku. z przestrzeni Internetu w Polsce zniknęło wiele serwisów informacyjnych, które Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sklasyfikowała jako zagrożenie dla porządku publicznego w Polsce. Nałożonym przez ABW blokadom nie towarzyszyła jednak formalna procedura, ani merytoryczne uzasadnienie. Ktoś w służbie wskazał po prostu palcem nazwę serwisu i na drugi dzień strona już nie działała. Co więcej, wydawcom treści nie dostarczono nawet pisemnego uzasadnienia. Ba! Nie zostali w żaden sposób poinformowani, że problemy techniczne na stronie internetowej to efekt działań ABW. Takie działanie naraziło wiele redakcji na duże straty. Niektóre tytuły otarły się wręcz o bankructwo, gdyż często strona internetowa była jedynym obszarem publikacji treści, a co za tym idzie, docierania do odbiorcy. Trudno było jednak udowodnić szkodę, gdyż serwisy oficjalnie działały. Były jedynie niedostępne dla użytkowników w Polsce, dla których system DNS został zablokowany. Mimo to, niemal wszyscy poszkodowani odwali się do sądu. I tu nieoczekiwanie pojawił się pozytywny precedens, bowiem niecały rok po zablokowaniu przez ABW strony - wrealu24.tv - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok, w którym stwierdził „bezskuteczność ws. nielegalnej blokady”.

Jaka jest cena prawicy?

Środowisko polskich patriotów już od dawna jest słabe i biedne. Pierwotną przyczyną tego stanu rzeczy były zabory, które potrafiły odbierać starym polskim rodom całe majątki, a nawet życie. Później dzieła zniszczenia dokonała wojna i okupacja. W okresie socjalizmu było tylko ciut lepiej. Mimo, iż propaganda chętnie odwoływała się do uczuć patriotycznych, istniały one jedyne w cieniu „wielkiego brata”, zaś władza pilnowała, by nikt spoza jej kręgów szczególnie nie „obrósł w piórka”. Później przyszła wielka „transformacja”, która już pierwszego dnia zrobiła z Polaków nędzarzy i tylko ci wychowani wbrew niewolniczej edukacji, wpajającej zasady, by się nie wychylać, nie podważać autorytetów, nie myśleć samodzielnie, nie sięgać dalej, tylko brać co jest dane i wpisać się w system… tylko ci potrafili odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Początkowa ułomność prawa dawała jednak duże pole do popisu, dzięki czemu zaczęły powstawać pierwsze fortuny. „Nowy salon” umówiony z funkcjonariuszami byłego reżimu na tzw. „grubą kreskę” szybko jednak zadziałał, by przypadkowi Polacy, jak np. Roman Kluska, twórca nowoczesnej firmy OPTIMUS, przegrali wyścig do władzy i wpływów. W efekcie „salonem” dalej trzęsły „stalinowskie dzieci”, które bazując na siatce układów, zadbały o swe pozycje w „nowej” Polsce. Wielu z nich odnalazło się w roli dziennikarzy, polityków, przedsiębiorców, artystów, a nawet sportowców! Byli to ludzie wychowani w opozycji do polskiego ducha narodowego, wszelkich naszych tradycji i wartości. To jednak oni stali się gwiazdami „srebrnego ekranu”, z którego epatowali nowe pokolenia Polaków swoją kosmopolityczną, często skrajnie lewicową i przede wszystkim antypolską wizją świata.

III wojna światowa zacznie się na Bliskim Wschodzie?

Toczące się od kilku miesięcy starcia między Hamasem a IDF przyniosły prawdziwą gehennę palestyńskiej ludności zamieszkującej Strefę Gazy, co tym razem wyjątkowo szeroko odbija się echem po świecie. Ponadto, ostatni incydent z ostrzelaniem przez siły Izraela humanitarnego konwoju, w którym śmierć poniosło siedmiu zagranicznych wolontariuszy, przyczynił się istotnego pogorszenia wizerunku Izraela w oczach tzw. opinii międzynarodowej.

Czy między Polską i Rosją kiedyś będzie normalnie?

Po zakończeniu działań wojennych następuje odprężenie i normalizacja relacji zarówno pomiędzy państwami, jak i pomiędzy narodami. Czy jednak, po miesiącach przedstawiania Rosjan (jako zbiorowości) jako diabłów wcielonych i "orków" - będzie to możliwe?

Kaczyński żąda Ministerstwa Prawdy?

2023 to rok, który będzie obfity w wydarzenia polityczne - z głównym, tj. wyborami do parlamentu na czele. Ostatnie lata pokazały jednak, że Polska coraz bardziej staje się "fasadą demokracji". Restrykcje związane z popularnym przez ostatnie 2 lata mikrobem, dotykające podstawowych swobód obywatelskich, jak wolność zgromadzeń, przemieszczania się, a także próby ograniczania wolności słowa, które po wybuchu wojny na Ukrainie nabrały rozpędu wskazują, że coraz realniejsza staje się wizja G. Orwella z powieści "Rok 1984". Niedawno rząd Prawa i Sprawiedliwości przedstawił projekt, którego wzorca również można szukać w Orwellowskim "Ministerstwie Prawdy". Chodzi o wprowadzenie odpowiedzialności karnej za szerzenie dezinformacji, pod którą można podpiąć niemal każdą treść stojącą w opozycji do oficjalnej narracji.