[16] KK! – Władca Kondominium20:01

  • 6,662 wyświetleń
Opublikowane 2 lutego 2016

Na ulice polskich miast wyległy tłumy ludzi, których poziom intelektualny można z powodzeniem przyrównać do orków opisanych przez Tolkiena we „Władcy Pierścieni”. W końcu Homo Sapiens oznacza człowieka rozumnego, a jednak na protestach Komitetu Obrony Demokracji nikt nie pamięta długiej listy afer symbolizujących ośmioletnie rządy Platformy Obywatelskiej. 

Ot choćby: afery taśmowej, afery hazardowej, afery stadionowej, afery stoczniowej, afery Amber Gold, afery dot. informatyzacji MSW, grabieży 153 mld zł z OFE, wydłużenia obowiązku pracy, permanentnego podniesienia podatku VAT, drastycznego wzrostu zadłużenia kraju do blisko 1 bln zł, podwyżki akcyzy na paliwo i uruchomienia opłat dodatkowych, nocnego zamachu na Lasy Państwowe, przyjęcia ustawy ograniczającej wolność zgromadzeń, a także ustawy „o bratniej pomocy” (1066), utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS, podpisanie najdroższej w Europie umowy z Rosją na dostawy gazu ziemnego oraz zmielenie milionów podpisów składanych przez Polaków pod wnioskami o referenda, inicjatywami obywatelskimi i projektami ustaw.

To wszystko jednak nic nie znaczy dla „obrońców demokracji” prowadzonych „na barykady” przez największego hipokrytę w kraju – Mateusza Kijowskiego. Jeszcze do niedawna wielkiego obrońcy praw kobiet, a dziś jednego z czołowych opozycjonistów. Dziś też wychodzi na jaw, że ten wielki orędownik równouprawnienia nawołujący na „manifach” do działania na rzecz kobiet nie zapłacił ponad 80 tys. zł alimentów  na dzieci, które wychowuje jego była żona. Mimo to stać go na organizację największych protestów w kraju, przejazdy po Polsce, a nawet podróże do Brukseli! 

Swoiste faux pas dostrzegli dwaj zajadli „pogromcy polskości” – Seweryn Blumsztajn i Jacek Żakowski, którzy naprędce utworzyli specjalną nagrodę „Wolności”, nadawaną za wybitne osiągnięcia m.in. w obronie demokracji. Przyznając ją Kijowskiemu dosłownie odwrócili kota ogonem twierdząc, że człowiek ten poświęcił swe życie rodzinne, by ratować Polskę przed dyktaturą. 

Mateusz Kijowski jest jednak tylko pionkiem w walce o władzę nad Polską, a raczej tym co z niej zostało, czyli „rosyjsko-niemieckim kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym” (cyt. za G. Brauna). Mamy bowiem wielki powrót „konia trojańskiego”, który od lat na polecenie światowej finansjery niszczy nasze państwo od środka. Poszukując analogii w twórczości Tolkiena można by rzec, że największy na świecie bankster – Sauron wyręcza się w naszej ojczyźnie władzą Sarumana (Balcerowicza). Ten jednak potrzebuje człowieka od brudnej roboty, którego z łatwością można wystawić na ciosy. Rolę Grimy – Smoczego Języka odgrywa w tym duecie Ryszard Petru. Podobnie jak jego filmowy pierwowzór nie jest ani zbyt bystry, ani też urodziwy. Stojąc w cieniu swego pana wiernie realizuje zabójczy plan, który i jemu ma nadać część władzy.

Kim jest więc Władca Kondominium? Międzynarodowy bankster, pan ciemności? Jawi się nam jako zdolny finansista i filantrop, lecz jest jednym z najgroźniejszych na świecie niszczycieli gospodarek. Lista państw, które przy użyciu instrumentów spekulacji walutowej rzucił na kolana jest długa. Polska jako kraj neokolonialny jeszcze do niedawna była na końcu jego listy. Prowadzona repolonizacja mediów, banków i oświaty nadała nam jednak status priorytetowy. Trwają bowiem przygotowania do światowego konfliktu z Chinami. Właśnie Państwo Środka ma stać się historycznym łupem międzynarodowej finansjery, na której czele stoi Soros. Władze w Pekinie są tego świadome, dlatego ostatnio wydały komunikat, że każda próba spekulacji na chińskiej walucie będzie deklaracją wojny. Wojny, do której banksterzy muszą się dobrze przygotować. A jednym z etapów jest uporządkowanie spraw w Europie Środkowej. 

Kilka miesięcy temu wydawało się, że tu nic się już nie zmieni. Unia Europejska skonfliktowała się z Rosją, Węgry zajęły się zalewem imigrantów, a na Ukrainie trwała grabież majątku narodowego zapoczątkowana operacją na Majdanie. Soros chwalił się wówczas, że obalenie władzy w Kijowie kosztowało go ledwie kilkanaście milionów dolarów. Zyskał oczywiście wiele więcej, bo oprócz wymiernych wpływów politycznych udało mu się też wyprowadzić ukraińskie rezerwy złota. Gospodarka kraju chyliła się ku upadkowi, o czym świadczy m.in. zamknięcie zakładów „Antonow” słynących z budowy największych samolotów na świecie. Co jednak przetrwało upadek Związku Radzieckiego nie oprze się „demokracji” w wydaniu światowej finansjery. 

Model ten pasował doskonale także do Polski. A jednak coś się zmieniło! Węgry postawiły na granicy mur, a Czechy i Słowacja sprzeciwiły się narzuconym przez Brukselę kwotom imigrantów. U nas z kolei pełnię władzy przejęła partia, która poparła stanowisko sąsiadów, tworząc tym samym sojusz „Środziemia” zdolnego rozsadzić okowy neokolonializmu. Uwaga Saurona (Sorosa) znów skupiła się na nas. Wkrótce okaże się jak silny jest Władca Kondominium. 

Anonimus Co sądzimy o... Dokąd Zmierzamy Filmy Dokumentalne Komentarz Konieczny Polskim Okiem Powiew Kultury Relacje na żywo Reportaż Studio eMisja Wykłady i prelekcje
eMisjaTv
„Ten mały karakan” – Komentarz Konieczny!
wieczór wyborczy eMisja.TV
Wieczór wyborczy w eMisji – wybory parlamentarne 2019
eMisjaTv
Braun: „Knebel jest mocno zaciśnięty”
Enjoyed this video?
Sauron na KOD
"No Thanks. Please Close This Box!"