Jak okraść naród, by nikt się nie zorientował, że coś stracił?00:00

  • 0
Opublikowane 7 listopada 2021

Jak okraść naród, by nikt się nie zorientował, że coś stracił?

Z całej palety mechanizmów finansowych, które rząd ma do dyspozycji, aby gnębić i wyzyskiwać obywateli inflacja jest najniebezpieczniejsza. W umiarkowanym stopniu jest korzystna dla gospodarki. Kiedy pozostaje pod kontrolą nikt nie odczuwa jej konsekwencji. Natomiast gdy przyśpiesza ludzie zaczynają tracić oszczędności życia mimo, że z ich kont nic nie ubywa. Na koniec wszyscy budzą się w rzeczywistości, gdzie nie posiadają już nic, bo wszystko co sobie odłożyli nie ma już żadnej wartości.

To mechanizm doskonały, gdy rządzącym przyjdzie do głowy odebranie własności obywateli. Czasem jednak inflacji nikt nie planuje, a mimo to postępuje ona w zastraszającym tempie. Tak się dzieje, gdy władzę nad sektorem finansów przejmują ludzie, którzy myślą, że pieniądze można drukować bez pokrycia i wydawać na bieżące potrzeby. W rezultacie początkowo zachwyceni hojnością rządu wyborcy z czasem zaczynają się zastanawiać, dlaczego ich dotychczasowe świadczenia wystarczają na coraz mniej dóbr. I tu przychodzi moment, kiedy rząd staje się zakładnikiem własnej polityki. Może oczywiście uratować finanse państwa i oszczędności swych obywateli, ale musi ludziom powiedzieć prawdę i gwałtownie zakręcić kurek socjalu, albo pogrążyć się do reszty w pragnieniu utrzymania władzy za wszelką cenę, co zwykle skutkuje hiperinflacją podyktowaną spełnianiem kolejnych roszczeń wyborców. Zazwyczaj ludzie nie wiedzą bowiem skąd bierze się gwałtowny wzrost cen i jedyne co przychodzi im do głowy to nieadekwatne zarobki. Żądają więc podwyżek i większego wsparcia państwa, co przekłada się na kolejny wzrost cen. To samozapętlający się mechanizm, który obrazowo rzecz ujmując zwykle kończy się na szyjach wyborców, kiedy już większość rozumie, że tak żyć się nie da, ale wówczas jest już za późno na ratunek i jedyne co można zrobić, to zacząć od zera.

Polsce co prawda daleko jeszcze do tej sytuacji, ale jesteśmy na najlepszej drodze do zatracenia. A co gorsza, nie wyciągamy żadnych wniosków z historii, nawet tej zupełnie niedawnej, kiedy to płaciliśmy dziesiątkami tysięcy złotych za bochenek chleba. Na tę chwilę rząd podejmuje doraźne działania, które nie przynoszą trwałych efektów, a w mediach politycy głoszą, że to ogólnoświatowa tendencja i wystarczy ją przeczekać. Mimo to Polska jest liderem wśród krajów Unii Europejskiej jeśli chodzi o wskaźniki inflacji, co w połączeniu z całkowitą nieprzewidywalnością działań, w tym przede wszystkim decyzji Rady Polityki Pieniężnej sprawia, że coraz więcej inwestorów odwraca się od naszego kraju. Czy jesteśmy zatem na równi pochyłej, z której już nie ma ucieczki? To już dziś programie Piotra Korczarowskiego z cyklu „Dokąd Zmierzamy” postara się wyjaśnić ekonomista, Dariusz Grabowski.

Anonimus Co sądzimy o... Dokąd Zmierzamy Filmy Dokumentalne Komentarz Konieczny Polskim Okiem Powiew Kultury Relacje na żywo Reportaż Studio eMisja Wykłady i prelekcje
poseł Konfederacji
Braun: „Inflacja zabierze nam jedną pensję w roku”
Sośnierz - Konfederacja
Sośnierz: „Państwa są wrogami wolności słowa”
piskorski
Czym jeszcze zaskoczy nas Białoruś?
Enjoyed this video?
eMisjaTv
"No Thanks. Please Close This Box!"